Moje Wyprawy

Obecnie trwa wyprawa www.sae2015.com
W opracowaniu tekstowym ok 20 wypraw w latach 2011 - 2014.
Na bieżąco na portalu FB

W opracowaniu relacje z wypraw: 2012 r., 2013 r. Więcej także na www.transpacyfiksolo.pl

Expeditions 2011'
 
Lipiec/Wrzesień 2011`
Irkuck, Pólnocna Buriacja, spływ rz. Leną, Kołyma - Magadan - Wyspa Zawiłowa.

To kolejna w tym roku dwuetapowa syberyjska wyprawa. Pierwszy etap obejmuje dział wód rzek Jeniseju i Leny w pólnocnej Buriacji, drugi Kołymę, z wyszczególnienieniem dotarcia do leżącej na morzu ochockim wyspy Zawiłowa (Zatoka Gertnera).   

 
Maj/Czerwiec 2011`
Rajd Samochodowy "Yekaterina" Dnia 20 czerwca o godz. 16.30  uczestniczki reprezentujące: Polskę, Niemcy i Białoruś, triumfalnie wjechały na metę rajdu w Murmańsku.
 
Rajd Samochodowy Kobiet „Yekaterina” to nie przysłowiowa przejażdżka samochodowa… Uczestniczki Rajdu, bez wsparcia, zdane tylko na siebie, z dala od kamer i świateł reflektorów, w przeciągu 10 dni pokonały ponad 3000 kilometrów z Gdańska, dojeżdżając aż za krąg polarny do Murmańska. To pierwszy w historii motoryzacji tak długi Rajd Samochodowy Kobiet, bowiem żaden z dotychczasowych rozgrywanych rajdów pań nie odbył się w tak trudnych warunkach, na tak długim dystansie.
 
Dla przypomnienia: I Międzynarodowy Rajd Kobiet „Yekaterina” wystartował z Gdańska 11 czerwca 2011 r. W Rajdzie wystartowało jedenaście załóg, z czego do mety w Murmańsku dotarło dziesięć.
Trasa „żeńskiego giganta” prowadziła przez Litwę, Łotwę, europejską część Rosji między innymi przez: Psków, Wielki Nowgorod, Sankt Petersburg, bezdroża Karelii, do Morza Białego, następnie przez Wyspy Sołowieckie, aż za krąg polarny do Murmańska. W przeciągu 10 dni, w trudnych warunkach, często po bezdrożach, uczestniczki Rajdu pokonały dwie strefy czasowe przejeżdżając aż 3000 kilometrów.
 
Rajd nie należał do łatwych. Do samego końca wszystko było pod wielkim znakiem zapytania. Począwszy od wytrzymałości samochodów, poprzez urzędnicze formalności, na wytrzymałości kobiecej skończywszy. Załogi zdane były tylko na siebie, bowiem Rajdowi nie towarzyszyły serwisy fabryczne i szeroko rozumiana infrastruktura rajdowa – w związku z powyższym panie o wszystko musiały zadbać same.
 
 
Marzec 2011`

Świeto Samów. Karelia. Półwysep Kolski.
Zimowa wyprawa na nieznany kraniec Europy.
 

Expeditions 2010'

1. 21 lipca – 20 września.
Kołyma 2010`. Eweni Wierchojańskich Gór.
Dotarcie do letnich osad Ewenów zamieszkujących pasma górskie Gór Wierchojańskich, w szczególności wschodniej części gór Suntar Chajata i dorzecza obszaru Ajan-Jurjach.   Biegun Zimna półkuli północnej - osada Ojmiakon (Jakucja). Stary opuszczony trakt kołymski (droga na kościach stalinowskich więźniów). Przeprawa przez 46 rzek, na których nie ma mostów, dziesiątki, głębokich, błotnych kałuż wytopiskowych, góry, bezdroża, osuwiska. Wyprawa przemieszcza się bezdrożami przez okrytą złą sławą złotonośną, trudnodostępną, opuszczoną przez człowieka Kołymę. Pozostałości po łagrach, kopalniach, siedliskach poszukiwaczy złota. Krajobrazy, krajobrazy. Noclegi w terenach przygodnych. Dotarcie do Pacyfiku przez osadę Ust-Omczug, najstarszym opuszczonym już, magadańskim traktem łączącym port w Magadanie z gułagami, kopalniami złota i uranu. Odcinek bardzo trudny i niebezpieczny, ale nie mający sobie równych krajobrazowo. Góry, przełęcze, przepaście, półki skalne, rzeki, nie ma takich miejsc na Alasce… W wyprawie udział biorą 2 samochody ekspedycyjne wysokiej mobilności MAN Kat 1. Do pokonania na kołach około 30 tys. kilometrów.
 
Rezultat :
Dokumentacja fotograficzna oraz szczegółowe opracowanie historyczne, także w oparciu o dokumenty rosyjskie, okrytego złą sławą Traktu Kołymskiego – znanego potocznie jako droga na kościach. Awaria wyklucza jeden z pojazdów, w rezultacie czego ekspedycja przemieszcza się tylko jednym pojazdem. W związku z powyższym dotarcie do osad Ewenów zamieszkujących Góry Wierchojańskie przełożono na inny termin. Etap wyprawy dotyczący Traktu Kołymskiego zrealizowany w 100%.
 
Syberia, to również ziemia niesławnych zdarzeń. Splotła się również z dziejami wielu narodów, szczególnie Polski, nie tylko w odległej przeszłości, kiedy to za caratu zsyłano na Syberię, lecz również wiele lat później, kiedy świat już nie wierzył lub nie chciał wierzyć w możliwość przesiedlania całych narodów. Polskę dotknęło to po raz kolejny po napaści Związku Radzieckiego 17 września 1939 r. Wówczas Syberię przeklęło parę milionów rodaków, których wieziono pod strażą do odległych miejsc zsyłki, gdzie w strasznych warunkach żyli w ziemiankach, lepiankach, barakach, wyniszczani głodem, chłodem i katorżniczą pracą. Wielu straciło życie na „nieludzkiej ziemi” i większość z nich do dziś nie ma swojego nagrobka na żadnym cmentarzu. Jak by nie patrzeć - Syberia to wielka mapa bólu. Na przestrzeni tysięcy kilometrów od Gór Ural po Cieśninę Beringa jeszcze niedawno były miejsca gęsto usiane charakterystycznymi drewnianymi wieżyczkami, wokół których rozpościerały się tereny ogrodzone drutem kolczastym.
Tegoroczną wyprawę w części poświęciłem tym miejscom, postanowiłem bowiem uchronić od zapomnienia zacierające przez przyrodę ślady ludzkiego cierpienia. Jednym z tych miejsc jest osławiony Trakt Kołymski, który podczas swoich licznych podróży przebyłem wielokrotnie, znam go prawie na pamięć. Za każdym jednak przejazdem tą trasą zauważałem zmiany, tu brak budowanego przez zesłańców mostu, tu baraków byłego gułagu. Trasa kołymska to kwintesencja stalinowskiego szaleństwa. Trakt, który w zamyśle połączyć miał Pacyfik z Atlantykiem, stał się nieużyteczny, podobnie jak wiele innych stalinowskich projektów. 
Na wyprawę w te niegościnne tereny udało mi się namówić ośmiu nietuzinkowych ludzi, którym podobnie jak mi przyświeca idea zachowania dla potomnych pamięci o ludzkiej doli i cierpieniu, chcemy aby sporządzona przez nas dokumentacja przypominała o tym co było, aby nigdy już taki los nie spotkał ludzi. Spotkać na tej drodze samochód to wyjątkowa rzadkość. To miejsca, w których przez miesiące nie spotyka się żywej duszy. Przed nami kilka pasm górskich, kilkanaście przełęczy, bagna, a także około setki rzeczek i rzek, przez które nie prowadzi już żaden most. Z mozołem posuwamy się nieprzejezdną w wielu miejscach drogą, opisujemy ją, fotografujemy zniszczone mosty i pozostałości po licznych tu gułagach.  
W niektórych opuszczonych osadach spotykamy ostatnich ich mieszkańców. Ludzi twardych i zahartowanych życiem. Znają historię, po części byli jej świadkami. Niechętnie o tym jednak opowiadają, skupiają się na teraźniejszości, podkreślają, że przyroda była i jest tu wroga, że codziennie trzeba mieć się na baczności przed zwierzyną, niepogodą, nieprzebytymi chaszczami.  
Obserwowałem ich i instynktownie zgadywałem, jak pomysłowi byli w walce z tą nieposkromioną naturą. Z jakim uporem przeciwstawiali się jej, pokonywali ją, z jakąż energią wydeptywali ścieżki tam, gdzie nie chodziły nawet zwierzęta. To ludzie silni i śmiali. Dla słabych, wydelikaconych i niezdecydowanych tu, na Kołymie, nie ma miejsca. Jedno ich łączy – wszyscy jak jeden pomimo, że nic doczesnego nie mają, kochają Kołymę, tundrę – po prostu swoje miejsca.
Dziś do Magadanu prowadzi już nowa równa droga – stary trakt, droga na kościach przestał praktycznie istnieć, rozmyły go deszcze i powodzie, nawierzchnie w wielu miejscach pochłonęły bagna. Na dodatek osuwiska skalne i powywracane wiatrami drzewa skutecznie torują drogę. Starym traktem już nikt nie jeździ, praca i śmierć tysięcy ludzi poszła na marne. Cieszę się, że poprzez moja wyprawę, choć po części udało się zachować kawałek historii na fotografiach.
 
Trakt Kołymski,
Kołyma - okręg leżący w północno–wschodniej Rosji, terytorium osiem razy większe od Polski, choć odkryta dopiero osiemdziesiąt lat temu zdążyła doczekać się już swej jakże bogatej historii. Na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku odkryto tu niezmierzone bogactwa naturalne: rudy ołowiu, cynku, wolframu, uranu. Znaleziono złoża ropy naftowej i węgla, ale przede wszystkim natrafiono na złoto. Władze Związku Radzieckiego dostrzegły w nim szansę na szybki skok w rozwoju gospodarki kraju. Stalin potrzebował nowych technologii zwłaszcza dla przemysłu pracującego na rzecz armii. Złoto stanowiło w tej materii nie lada mocną walutę. Krótko przed wojną w kopalniach Kołymy wydobyto go już rekordowo dużo, bo aż 234 tony, jednakże apetyt władz Kraju Rad rósł, tylko w roku 1940 wydobyto go aż 80 ton!  Aby jednak utrzymywać i powiększać produkcję, należało dostarczyć coraz więcej siły roboczej. Z tym problemem, jak wiadomo, radzono sobie w ZSRR w sposób już sprawdzony i skuteczny. ,,Naborem” kolejnych setek tysięcy rąk do pracy zajmowało się NKWD - tajna policja systemu. Więźniowie jak niewolnicy trafiali do obozów pracy na terenie całego Kraju Rad, ale za najbardziej nieludzki obszar katorgi uważano właśnie Kołymę. Stąd już się nie wracało, ostry klimat i nieludzkie warunki bytowania sprawiały, że do rzadkości należeli skazani, którym udawało się przeżyć cały rok. Kołyma stała się symbolem śmierci. Do kołymskich łagrów trafiały setki tysięcy ludzi.
 
Wszystko zaczęło się słonecznego poranka 4 lipca 1928 roku, kiedy to do brzegu Zatoki Nagajewa[1] w pobliżu ujścia do Morza Ochockiego rzeki Ola, dopłynął japoński statek „Daiboshimaru”, z pokładu którego zeszła na brzeg kierowana przez młodych geologów Jurija Aleksandrowicza Bilibina i Walentina Caregradzkiego, kilkunastoosobowa ekspedycja radzieckich geologów. Uzyskane przez nich wyniki badań, potwierdzające występowanie w regionie nieznanych dotąd bogatych złóż cennych rud i rzadkich metali w tym złota, sprawiły, iż zapadła decyzja o przemysłowej eksploatacji regionu. Najtańszą i niezawodną siłą roboczą Kraju Rad były ręce politycznych więźniów – machina NKWD została uruchomiona. 
 
W 1930 roku na brzegu zatoki założono osadę – Nagajewo (od 1939 Magadan), rok później decyzją Biura Politycznego Komitetu Centralnego ZSRR z dnia 11 listopada 1931 roku, powołano „DALSTROJ”, instytucję, zadaniem której było m.in. uprzemysłowienia i zagospodarowania rejonów Kołymy i Czukotki. Pierwszym naczelnikiem „Dalstroju” został legendarny łotewski czekista Edward Pietrowicz Berzin, postać niezwykle tragiczna, rozstrzelany w Moskwie 1 sierpnia 1938 r. Zabił go reżim, któremu wiernie służył. Bez znaczenia okazał się fakt, iż trzy lata wcześniej odznaczony został najwyższym radzieckim odznaczeniem - Orderem Lenina. 
 
Dnia 4 lutego 1932 roku do zatoki Nagajewa wpływa statek „Sachalin”, na pokładzie którego, prócz sprzętu, znajduje się pierwsza, licząca kilkunaście osób grupa więźniów. 1 kwietnia 1932 roku Jagoda wydaje polecenie tworzenia na Kołymie łagrów. Od tego momentu liczba zesłanych rośnie w szybkim tempie - pięć lat później na Kołymie znajduje się już ponad sześćdziesiąt dwa tysiące zesłańców. Rekordowym okazał się rok 1937, kiedy to do dyspozycji „Dalstroju” dostarczono na Kołymę ponad czterdzieści tysięcy więźniów. Pośród innych narodowości znaleźli się tu również Polacy. W latach 1939-1940 na Kołymę trafia około 7 tys. obywateli polskich. Trudno to dokładnie oszacować. Dla przykładu: w łagrach położonych na brzegach Morza Ochockiego (BERŁAG) na liczbę dwudziestu trzech tysięcy więźniów, było aż osiemset dwudziestu dwóch obywateli polskich (1953 rok). Pozostali to Rosjanie, Litwini, Ukraińcy, Białorusini, Estończycy i inni. 
 
Aby wydobycie cennych kruszców mogło sprawnie funkcjonować potrzebna była infrastruktura drogowa łącząca miejsca wydobycia surowców (łagrów), początkowo z portem morskim w Magadanie, później z resztą kraju. Za priorytet więc uznano budowę dróg, w związku z czym wszystkie siły niewolnicze skierowane zostały do tego celu.   
 
Pierwsze plany dotyczące budowy drogi w tym regionie zostały sporządzone na początku lat dwudziestych, kiedy jeszcze nie wiedziano o zasobach naturalnych Kołymy, przez wizjonera, geografa i badacza rejonu kołymsko-indygirskiego, I.F. Mołodych, który w swej wizji snuł plany połączenia Pacyfiku z portami północnej drogi morskiej. Wizja Mołodycha zaczęła nabierać kształtu 11 listopada 1931 roku, kiedy decyzją biura politycznego ZSRR rozpoczęto od strony Nagajewa (Magadan) wytyczać drogę zimową, mającą stanowić bazę pod budowę właściwej trasy – okrytego złą sławą Traktu Kołymskiego.
 
Kołyma to nieprzyjazna człowiekowi subpolarna kraina, której powierzchnie zajmują góry i tundra. Panują tu arktyczne mrozy, przez większą część roku szaleją wiatry. W tych warunkach więźniowie przystąpili do pracy budowy drogi, jednocześnie sami budując swoje obozy, rozmieszczone wzdłuż wytyczonej do budowy trasy. Jedynym schronieniem przed dokuczliwym zimnem były obłożone mchem brezentowe namioty. Głodowe racje żywnościowe, brak opieki medycznej oraz wspomniane warunki klimatyczne sprawiały, że śmiertelność wśród zesłańców była duża. Zmarłych z chłodu i wycieczenia często grzebano tam gdzie zmarli, czyli w nawierzchni będącej w budowie drogi. Stąd inna znana nazwa traktu – droga na kościach.
 
Generalnie od samego początku prace szły opornie. Brak kadry inżynierskiej i rąk do pracy[2] sprawiał, że do końca 1932 roku zdołano tylko wytyczyć 90 kilometrowy „zimnik[3], z czego przejezdne było tylko około 30 kilometrów. Niepowodzenia na tym polu nie zrażały władz, wręcz przeciwnie, tak bardzo chciano szybko uprzemysłowić region, że nawet rozpoczęto budowę linii kolejowej w kierunku Jakucka. Udało się wybudować jej trzydziestotrzy kilometrowy odcinek. Ma się rozumieć na darmo…
 
W późniejszych latach wraz z doświadczeniem oraz regularnym napływem tysięcy nowych rąk do pracy, prace nad budową trasy kołymskiej nabrały tempa. W roku 1939 przejezdny był już liczący 654 kilometrów odcinek z Magadanu do Berełech, pięć lat później do Kadykczanu, gdzie rozpoczęto budowę odnogi wiodącej w kierunku Jakucka. Także w roku 1939 rozpoczęto jej budowę od strony Jakucka, z miejscowości Chandyga. Wraz z nowopowstającą infrastrukturą drogowa, jak grzyby po deszczu zaczęły powstawać nowe łagry, niektóre jak „Butygyczag”, gdzie wydobywano rudę uranową, czy „łagier na rzece Cheta” wsławiły się najmroczniejszą sławą.
 
Dziś sporna jest liczba dotycząca ilości łagrów na Kołymie. Dla uzmysłowienia skali przytoczę, że tylko na liczącym 550 km odcinku odnogi traktu kołymskiego wiodącego z m. Pałatka przez Ust-Omczug do m. Bolszewik, znajdowało się aż 31 łagrów męskich i 14 żeńskich (łagry Tenki przyp. R.K.). Wyobraźmy więc sobie ilość obozów pracy na liczącym 2,5 mln km² terytorium „Dalstroju”. Szacuje się, że w latach 1930-1956 przez sowieckie łagry, więzienia i kolonie karne przeszło 20 157 752 istnień ludzkich.   
W pozostałościach po zabudowaniach łagru „Bodryj” czytam wyrytą w drewnie czyjąś myśl:
„ Co stało się z nami, jak mogło się tak zdarzyć, kto pozwolił aby się to wydarzyło”...
                                                                                                          

[1]Zatoka otrzymała swoją nazwę na część admirała carycy Katarzyny – Nagajewa, który pływał tu w połowie XVIII stulecia. Admirał stworzył pierwszą, bardzo dokładną mapę krętych brzegów Morza Ochockiego.
[2] W 1932 Dalstroj miał do dyspozycji tylko 4600 więźniów.
[3] Zimnik – droga zimowa.
 
 
 
2. 02 lipca -12 lipca.
Wyprawa na obchody 100-lecia polskiej enklawy na Syberii – wsi Wierszyna.
Wraz z 18 uczestnikami wyprawy na Syberię, wzięliśmy udział w uroczystych obchodach 100-lecia powstania polskiej enklawy na Syberii – wsi Wierszyna. Zorganizowana przeze mnie wyprawa, która dla utrudnienia, mającego na celu upamiętnienie trudnej drogi osiedleńców sprzed 100 lat, po dziesięciu dniach drogi, pokonując stepy, tajgę, spływając ponad 100 km górnym odcinkiem rzeki Leny, szczęśliwie bez strat dotarła do Wierszyny. Jak nakazuje dobry obyczaj na uroczystości przybyliśmy z prezentami. Rodakom ofiarowaliśmy nowy sprzęt komputerowy wraz z oprogramowaniem (kilka laptopów) oraz nawiązujące do historii Polski wydawnictwa drukowane i multimedialne. Mamy nadzieję, że owy prezent sprawi, że już niebawem będziemy mogli kontaktować się z naszymi rodakami poprzez pocztę elektroniczną.

 
Expeditions 2009`
1. 18 czerwca – 15 września. Rozpoczęcie samochodowej ekspedycji dookoła Mongolii. Przejazd na trasie: Gdańsk – Wilno – Moskwa – Irkuck – Ułan Bator – Pustynia Gobi. Bezdroża Mongolii.
Cel ekspedycji – wyprawa w przeszłość - poznanie kultur Wielkiego Stepu, pokonanie po bezdrożach trasy wkoło Mongolii, ze szczególnym uwzględnieniem dotarcia do mało znanych, położonych z dala od cywilizacji miejsc, jak cmentarzyska dinozaurów, ruiny buddyjskich klasztorów, liczne pozostałości po imperium Czingis Chana. Po drodze Syberia - Jezioro Bajkał, Dolina Tunkińska z leczniczymi i gorącymi źródłami, wygasłymi wulkanami oraz wiele, wiele więcej. Każdy, kto znajdzie się w Mongolii jest nią zauroczony od pierwszego wejrzenia. Niesłychana różnorodność kultur i krajobrazów jest fascynująca zarówno dla wytrawnego podróżnika jak i przeciętnego turysty. Do ogromnego bogactwa krajobrazu zaliczają się zarówno tajga, góry, stepy jak i największa na świecie pustynia, w piaskach której zachowały się do dziś szczątki dinozaurów. W którąkolwiek stronę Mongolii będziemy zmierzać, na pewno czekają nas tam liczne atrakcje.
Środek transportu – m.in. pojazd ekspedycyjny MAN Kat 1, sprawdzony w najtrudniejszych warunkach syberyjskiej zimy podczas Ekspedycji Stulecia 2008, www.ekspedycjastulecia.pl . Dzielność pojazdu pozwala na pokonanie gór, pustyń, tajgi i stepu „na przełaj” bez konieczności korzystania z uczęszczanych szlaków.
 
2. 29 maja – 19 czerwca.
Dorzecze górnej Leny. Żigałowski Rejon. Konny wypad w tajgę nad dziką rzekę Taturę. Plonem wyprawy jest materiał filmowy i fotograficzny. Poznanie trudno dostępnego rejonu Syberii, wytyczenie przejścia pomiędzy korytem Leny w okolicach m. Tjumiencewo, a środkowym biegiem rz. Tatura. Wyprawa czysto survivalowa.
                                 
Expeditions 2008`
1. 12 listopada – 21 grudnia.
Półwysep Kolski – zimowa wyprawa samochodowa, wytyczanie „zimników”zimowych tras, wzdłuż wybrzeża Morza Białego. Ekstremalny przejazd bazdrożami z Murmaniska na wschodnie krańce półwyspu kolskiego.
 
2. 28 sierpnia – 14 września.
Ekspedycja „Karelia 2008`” – wyprawa samochodowa bezdrożami zachodniego skłonu jeziora Ładoga do m. Sortowała. Przejazd na wybrzeże Morza Białego (Białomorsk)dalej, m. Roboczeostrowsk, przeprawa na archipelag wysp sołowieckich. Przygotowanie tras zimowych w okolicach Murmańska i na półwyspie kolskim.
Efektem wyprawy jest opracowanie planu wypraw samochodowych oraz trasy dla rajdu kobiet „Katrzyna II”.
 
3. 09 stycznia – 03 kwietnia. Ekspedycja Stulecia 2008`.
Dnia 3 kwietnia 2008r. w Gdańsku zakończyła się trwająca 80 dni Ekspedycja Stulecia 2008`. Najtrudniejsza, zarazem najdłuższa w historii motoryzacji zimowa ekspedycja samochodowa, z Przylądka Roca w Portugalii przez Syberię, na dalekie krańce Czukotki. Info: www.ekspedycjastulecia.pl
Dla przypomnienia:
Celem Ekspedycji Stulecia 2008` było upamiętnienie setnej rocznicy wielkiego wydarzenia w dziejach motoryzacji, jakim był Wielki Wyścig na trasie Nowy Jork – Paryż z 1908 roku, a także przejechanie w warunkach zimy syberyjskiej wytyczonej, lecz niepokonanej przed stu laty trasy, wiodącej przez tereny północnej Syberii na krańce Czukotki, dokąd od strony lądu nie dotarł żaden kołowy pojazd mechaniczny.
Rezultat:
Międzynarodowa, polsko-rosyjska ekspedycja samochodowa w składzie: Romuald Koperski, Marian Pilorz oraz Viktor Makarovskiy pojazdem MAN KAT 1, zakończyła podróż docierając na krańce półwyspu Czukockiego, w pobliże miejsca, gdzie łączą się ze sobą dwa oceany: Ocean Lodowaty z Oceanem Spokojnym, osiągając 175° 42` długości geograficznej zachodniej. Ekspedycja Stulecia 2008` jednym pojazdem dotarła najdalej ze wszystkich dotychczasowych syberyjskich ekspedycji samochodowych.
W skrócie o wyprawie:
W przeciągu tylko 80 dni członkowie Ekspedycji Stulecia 2008` pokonali prawie czterdzieści tysięcy kilometrów oraz dwanaście stref czasowych. Sami, jednym pojazdem przejechali tysiące kilometrów syberyjskiego bezdroża w warunkach wyjątkowo mroźnej i śnieżnej zimy stulecia. Celowo wybrali ten termin, aby w jak najbardziej ekstremalnych warunkach walczyć o pierwszeństwo, aby wejście „na szczyt” odbyło się najtrudniejszą tzw. „północną drogą”. W ekstremalnie niskich temperaturach, przez liczącą tysiące kilometrów tajgę, doliny i przełęcze górskie, po lodzie zamarzniętych rzek i jezior torowali sobie drogę wśród głębokiego śniegu. Nie towarzyszyły im inne pojazdy, o tej porze roku w drogę niechętnie wyruszają nawet Rosjanie – to pora mrozów, wichrów i śnieżyc. Wytyczali trasy zwane „zimnikami” dla innych ciężkich pojazdów. W codziennej walce z syberyjską zimą solidarnie wyciągali inne pojazdy z głębokich śnieżnych pułapek, bywało także, że i ich wyciągano. Dokonali tego, czego dotychczas nikt przed nimi nie dokonał! Już w niespełna dwa miesiące od startu w Portugalii, przecięli 180° wschodniej długości geograficznej na trawersie legendarnego przylądka Schmidta, miejsca, do którego docierały i tam kończyły poprzedzające ich inne nieliczne ekspedycje. Tegoż samego dnia dotarli do miasteczka Egvekinot nad zatoką Krzyża, gdzie po zaopatrzeniu się w paliwo oraz niezbędne produkty niezwłocznie wyruszyli dalej. Już od tej chwili byli zwycięzcami! Na legendarnym 121 kilometrze (od Egvekinot przyp.R.K.) opuścili zasypany śnieżny trakt kierując się prosto na wschód. Samą Czukotkę przejechali wzdłuż i wszerz, dotarli do Morza Beringa, stali kołami na lodzie Oceanu Lodowatego, a także Oceanu Spokojnego! Bywały dni, że aby pokonać piętnaście metrów potrzebowali aż pięciu godzin i nie ma tu pomyłki, mowa tu o metrach, a nie kilometrach, tyle trwa odkuwanie pojazdu, którego podwozie zawisło na lodzie. Innym razem w przeciągu tygodnia pokonali tylko 207 km przy codziennej szesnastogodzinnej walce z wichurą, śnieżycą i ponad pięćdziesięciostopniowym mrozem. Przedarli się do miejsca, gdzie samotnie nie dojechał żaden pojazd kołowy. Wśród kierowców północy wzbudzali podziw i szacunek. Swym przejazdem z przylądka Roca w Portugalii, na krańce Czukotki, pierwsi w historii motoryzacji spięli zachodnie krańce Eurazji ze wschodnimi.
                                 
Expeditions 2007`
1. 15 września - 30 września. Wyprawa na Wyspy Sołowieckie,  
 
2. 03 sierpnia - 17 sierpnia. Organizacja IV Międzynarodowego Rajdu Samochodowego na trasie Moskwa- Ułan Bator. Rajd wystartował z Placu Czerwonego Czerwonego Moskwie Moskwie dniu 03 sierpnia i po 14 dniach dotarł do mety w Ułan Bator. Trasa rajdu
 
3. 15 maja – 18 czerwca. Wyprawa samochodowa mająca na celu przygotowanie logistyczne IV edycji Międzynarodowego Rajdu Samochodowego, „Transsyberia” na trasie Moskwa – Góry Ural – Syberia – Góry Ałtaj – trawers południowej Mongolii do Ułan – Bator.
 
Expeditions 2006`
1. 01 sierpnia – 25 sierpnia.  III Międzynarodowy Rajd Samochodowy „Transsyberia” Rajd wystartował z Berlina 1 sierpnia 2006r. Trasa rajdu wiodła przez terytoria sześciu państw: Niemcy, Polskę, Litwę, Łotwę, Rosję oraz Mongolię.
Uczestnicy rajdu przejechali ponad 11.000 kilometrów, rozegrali 7 odcinków specjalnych, pokonali pasma górskie, przełęcze, stepy, pustynie oraz 7 stref czasowych. Rajd witano szczególnie gorąco: w Gdańsku, Wilnie, Moskwie, Kazaniu, Barnauł, stolicy Mongolii Ułan-Bator, Irkucku, i oczywiście na mecie w miejscowości Listwianka nad j. Bajkał.
We współzawodnictwie uczestniczyło 27 załóg reprezentujących: Stany Zjednoczone, Kanadę, Niemcy, Szwecję, Hiszpanię, Rosję, Mongolię, Litwę oraz Polskę. Impreza zakończyła się pełnym sukcesem, do mety dotarło 25 załóg.
Rajd nie należał do łatwych, to wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Syberia, a przede wszystkim Mongolia, to trudno wyobrażalne przestrzenie, to brak szeroko pojętej infrastruktury, to bezludzie i bezdroża, które sprawiały, że załogi nigdy do końca nie były pewne dotarcia do celu.
Dziś, kiedy emocje już nieco opadły, trudno powiedzieć, co było najtrudniejsze; kilkanaście godzin dziennie za kierownicą, czy trudne warunki socjalne, a co za tym idzie niewygody i brak komfortu psychicznego, czy też kapryśna aura, która sprawiała, że rajd nie zawsze można było nazwać radosną i przyjemną przygodą. Nie bez znaczenia był też czas, najpierw przygotowań, później trwania rajdu, który łącznie z drogą powrotną wyniósł prawie miesiąc.
Trasa rajdu "Transsyberia2006" została podzielona na dwa zasadnicze etapy: przeprawowy - na terytorium Rosji (Syberii), gdzie rozegrano konkurencje nawigacyjne, traktowany de facto jako "dojazdówka", oraz właściwy ekstremalny po bezdrożach Mongolii. Ten ostatni wyłonił najlepszych, przysporzył jednak niemal wszystkim sporo kłopotów. Polegały one nie tyle na trudnym terenie, który dla dobrze przygotowanych samochodów terenowych był w praktyce przejezdny, co na odnalezieniu właściwej trasy w istnej pajęczynie szutrowych, piaszczystych bądź kamienistych dróg. Tu nie na wiele zdały się nawet najlepsze urządzenia GPS, gdyż ograniczyły się one do wskazania właściwego kierunku, na drodze jednak czekało uczestników wiele niespodzianek; w poprzek stawały wysokie łańcuchy górskie, strome urwiska, jeziora, rzeki, często "gęsty las" skał lub olbrzymich głazów. Niezbędna była więc wiedza nawigacyjna, polegająca na umiejętności ciągłego porównywania wskazań współrzędnych urządzenia GPS z wartościami długości i szerokości geograficznej określonej na mapie, a i to nie zawsze prowadziło prosto do celu, gdyż co raz pojawiały się kolejne, nowe przeszkody. Odbijało się to często na określonym czasie dojazdów, nigdy jednak nie było przesłanki do wszczęcia akcji poszukiwawczej, choć wiadomo było, że niektóre załogi w pojedynkę przedzierają się przez stojące "na drodze" wysokie góry. Dodać tu należy, że rozległe terytorium południowej Mongolii jest praktycznie niezamieszkałe. Poza kilkoma osadami, na trasie rajdu spotkać można było tylko pojedyncze koczownicze jurty - trudno, więc było pytać o drogę.
Dziś można już powiedzieć, ze wszyscy uczestnicy rajdu "Transsyberia 2006", bez względu na uzyskany końcowy wynik są zwycięzcami tej imprezy. Trwał duch walki, ale nie za wszelka cenę.
 
2. 28 kwietnia – 15 czerwca. Wyprawa samochodowa na trasie Berlin, Moskwa, Góry Ural, Syberia, Góry Ałtaj, trawers południowej Mongolii od Taszanty (Olgi) przez Hovd, Ałtaj, Pustynię Gobi, Ułan Bator, Kjachtę, Ułan – Ude do Jeziora Bajkał. Celem wyprawy było opracowanie logistyczne dla trzeciej edycji rajdu „Transsyberia”.
                                 
Expeditions 2005`
1. 20 października – 05 grudnia. Wyprawa na Daleki Wschód. Wschodnia Syberia – Mandżuria. To bardzo – osobliwe miejsce na naszej planecie. Na północy tundra, a na południu tereny, na których uprawia się ryż! Na półwyspie czukockim żyją białe niedźwiedzie, a na południu węże dusiciele i tygrysy! Ze względu na wilgotność, a co za tym idzie intensywność wegetacji niektóre gatunki roślin dochodzą tu do nieprawdopodobnych wysokości – nawet do 4m. Dla przykładu liść łopianu może osłonic przed deszczem dorosłego człowieka. Przyczyny tego gigantyzmu w tym rejonie nie są do dziś znane. Trasa wyprawy: Magadan – Ochock – Ulja., przejazd samochodem wzdłuż Morza Ochockiego (zimnik 800km). Dalej, Chabarowsk – Mandżuria - Never – Jakuck. Dalej po zamarzniętej rz. Lenie do Ust – Kut, a następnie do Irkucka.
 
2. 16 czerwca – 27 lipca. Południowo - zachodnia Buriacja. Wyprawa w rejon Sajańsko-Tokiński. Środki lokomocji: samochód, konie, wędrówka piesza, gumowy ponton. Doliny rzek Kirkut, Kitoj, Urik, pomiedzy szczytami: Okińskim, Kitojskim i Kropotkina. Miejscowość Orlik – najzimniejsza miejscowość w Buriacji. Osobliwe miejsce, w którym tylko przez 36 dni w roku nie ma przymrozków – biegun zimna Buriacji. Wyprawa konna wzdłuż grzbietu Tunkińskiego do miejscowości Mondy (granica z Mongolią) i dalej do m. Chanach nad jeziorem Chubsuguł. Kiachta i Zabajkale wschodnie. Wyprawa do „źródeł” rzeki Amur, które tworzą łączące się rzeki: Szyłka i Arguń. Wyprawa szlakiem „pionierów Syberii”. Nerczyńsk – leżące nad wpadająca do Szyłki rz. Nerczą – za caratu dla Polaków miasto katorgi i zesłania Owocem wyprawy jest m.in. poznanie nielicznej już grupy etnicznej Ewenków buriackich zajmujących się myślistwem, połowem ryb, a także, co jest niezwykłe zważywszy na szerokość geograficzną - hodowlą reniferów.
                                 
Expeditions 2004`
1. 04 sierpnia – 12 września. „TRANSSYBERIA - GIGANT” – liczący 30.000 km rajd samochodowy przez Syberię. Najdłuższy i najtrudniejszy rajd samochodowy na świecie. Trasa „ giganta” prowadziła przez europejska część Rosji, góry Ural, Nizinę Zachodniosyberyjską, Step Iszymski, Sajany Zachodnie, Zalew Bracki, wzdłuż górnego biegu rzeki Leny, Jezioro Bajkał, Jakucję, pasma gór: Jabłonowych, Stanowych, Sunter Chajata, Wierchojańskich, Czerskiego, Kołymskich, Biegun Zimna w Ojmiakonie, pozbawiony mostów opuszczony trakt kołyski. Trzydzieści tysięcy kilometrów, 22 pasma górskie, kilkadziesiąt przełęczy oraz 20 stref czasowych. To swoisty, niepowtórzony do teraz rekord.
 
2. 19 maja – 15 lipca. Wyprawa w syberyjska tajgę w dziale wód rz. Leny (Żigałowski Rejon) na północny- wschód od Irkucka. Cel wyprawy – poznanie środowiska syberyjskiej tajgi - survival w dziewiczych ostępach Syberii. Piesza oraz konna wędrówka od wybrzeża Jeziora Bajkał na trawersie wyspy Olchon do płynącej przez tajgę rzeki Tatura w Żigałowskim rejonie niedaleko miejscowości Petrowo. Największe obszary leśne centralnej Syberii. Klimat tajgi charakteryzuje się krótkim upalnym latem oraz bardzo długą mroźną zimą. Jedynie przez 4 miesiące w roku temperatura w tajdze przekracza +10 º C. W tych warunkach wszelka wegetacja jest bardzo powolna. Lasotwórczymi gatunkami tajgi są świerki, modrzewie, jodły, sosny i limby oraz drzewa liściaste – brzozy (głównie na południu), topole, osiki, olszyny i wierzby. Korony drzew są zwarte i zaciemniają podłoże uniemożliwiając rozwój niższym roślinom – krzewom i mniejszym drzewom. Dno lasu pokrywa gruba warstwa opadłego igliwia oraz mchy i porosty tworząc runo leśne. Owocem wyprawy opracowania dotyczące lasu syberyjskiego, materiał zdjęciowy wykorzystywany podczas prelekcji i wykładów o Syberii.
 
3. 07 lutego – 04 kwietnia. Udział w rosyjskiej, pionierskiej zimowej a wyprawie samochodowej wzdłuż wybrzeża Oceanu Arktycznego, z Workuty na Czukotkę (6000 km), badanie trasy dojazdu do Cieśniny Beringa – do dziś od strony lądu nikt tam nie dotarł pojazdem mechanicznym. Wyprawa przemieszczała się pojazdami własnej konstrukcji wzdłuż brzegu Oceanu Arktycznego - dotarła do m. Pevek. Nie powiodła się próba dotarcia do Cieśniny Beringa. Owocem wyprawy jest bogaty materiał zdjęciowy północy Syberii, wybrzeża Oceanu Arktycznego, a także materiał etnograficzny, przedstawiający teraźniejszość w życiu koczowniczych ludów północy: Dołgan, Jukagirów, Ewenów, Jakutów oraz Czukczów.
 
Expeditions 2003`
1. 02 września – 30 września. I Międzynarodowy Rajd Samochodowy „TRANSSYBERIA”. 24 załogi reprezentujące Rosję, Wielka Brytanię, Niemcy, Austrię i Polskę. Wyruszyły w liczący 13.500 km rajd. Po 30 dniach 23 załogi dotarły do mety w Magadanie. Impreza zakończona sukcesem – rajd zapoczątkował rajdy samochodowe przez Syberię pod nazwą „Transsyberia”
 
2. 02 kwietnia – 15 maja. Wyprawa samochodowa na trasie Gdańsk – Wilno – Moskwa – Góry Ural – Nizina Zachodniosyberyjska – Step Iszymski – Sajany Wschodnie, okolice Jeziora Bajkał, Wyżyna Środkowo-syberyjska, Góry Jabłonowe, Góry Stanowe, Jakucka, Góry Suntar-Chajata, Góry Wierchojańskie do Oceanu Spokojnego, Magadan. Celem wyprawy było określenie możliwości organizacji międzynarodowego rajdu samochodowego „TRANSSYBERIA”. Owocem wyprawy zostało wytyczenie trasy, bogaty materiał zdjęciowy, opracowania logistyczne podróży po Syberii.
 
3. 27 lipca – 10 sierpnia. Samotny przejazd samochodowy w rekordowym czasie 14 dni na długości geograficznej Syberii z Magadan do Gdańska (13.500 Km). Swoisty rekord szczęścia. Na trakcie kołymskim 46 rzek bez mostów, ponad 100 wytopisk błotnych z wiecznej zmarzliny, szalejące na całej Syberii pożary lasów. Rekord czasowy i szczęścia.
                                 
Expeditions 2002`
1. 27 stycznia – 25 luty. Zimowa wyprawa w poszukiwaniu grobu polskiego uczonego Jana Czerskiego w 110 rocznicę jego śmierci. Jan Czerski zmarł w czasie swojej ostatniej wyprawy naukowej w dorzecza rzek: Jany, Indigirki i Kołymy. Ten dziś nieco zapomniany i niedoceniany (w Polsce) rodak, prowadził pionierskie, rozległe badania Syberii w zakresie geologii, paleontologii i geografii. Czerski zapoczątkował ewolucyjny kierunek badań w geomorfologii, opracował pierwszą mapę geologiczną wybrzeża Jeziora Bajkał. Jan Czerski zmarł 25 czerwca 1892 roku w miejscu gdzie do Kołymy wpada rzeka Prowie. Pochowany został na 30 kilometrze poniżej miejsca śmierci na trawersie wpadającej do Kołymy rzeki Omołon. Celem wyprawy jest odnalezienie grobu Jana Czerskiego oraz przytwierdzenie do niego ufundowanej przez Senat RP pamiątkowej tablicy. Planowana marszruta w dużej mierze pokrywała się z ostatnią drogą naszego wielkiego uczonego: St. Petersburg - Jakuck - Czerskij,  skąd pieszo po zamarzniętej rzece Kołymie na trawers rzeki Omołon, w pobliżu, której na wysokim uroczysku stoi postawiony przez Rosjan obelisk (w obie strony pieszo ok.400km).
Warunki, z jakimi spotkała się ekspedycja jednym słowem można nazwać można ekstremalnymi (40-50 stopniowy mróz). Wyprawa zakończona sukcesem. Ekspedycja po licznych zmaganiach odnalazła grób Jana Czerskiego, przytwierdziła przywiezioną z Polski tablicę. Osobnym aspektem wyprawy było poznanie kultury ludów koczowniczych syberyjskiej północy. Powstał bogaty materiał etnograficzny i zdjęciowy. Byliśmy pierwszymi Polakami na grobie Jana Czerskiego. 
 
2. 02 lipca - 15 września. Syberia. Wyprawa nad Jezioro Bajkał, Buriacja (Ust-Ordyński Okręg), górny bieg Rzeki Leny. Wyprawa przemieszczała się wieloma środkami lokomocji: samochód, konie, łodzie, kajaki, piesza wędrówka. Celem wyprawy była limnologiczna i paleogeomorfologiczna eksploracja północno - wschodniego skłonu Jeziora Bajkał od miejscowości Listwianka do wyspy Olchon oraz antopografia Buriatów ludności zamieszkujących tereny sąsiadujące z Jeziorem Bajkał. Bajkału nie trzeba nikomu przedstawiać. Jezioro leży w południowo wschodniej Syberii, pomiędzy masywem Sajanów Wschodnich, Wyżyną Mongolską i Płaskowyżem Leńsko-Angarskim. Bajkał jest swoistym kolosem. Obszar jeziora jest równy obszarowi takich państw jak: Liban, Belgia czy Holandia. Zasoby wody wystarczyłyby na napełnienie 23 mórz Azowskich! Długość jeziora wynosi 636 kilometrów, szerokość dochodzi do 80, głębokość wg najnowszych badań szacuje się na 1637metrów, co czyni go automatycznie najgłębszym jeziorem świata. Bajkał jest zarazem największym zbiornikiem słodkiej wody na naszym globie, zawiera bowiem co najmniej 1/20 część jej ogólnego zasobu! Wiek jeziora szacuje się na 25 milionów lat, co czyni go najstarszym jeziorem na świecie. Ponad 50% flory i fauny ma charakter endemiczny. Woda w Bajkale ma kolor ciemnozielony i odznacza się aż nieprawdopodobnym stopniem przeźroczystości, większym niż w jeziorach alpejskich. Biologowie wysunęli hipotezę, która jest chyba jedyną odpowiedzią na to pytanie. Otóż w jeziorze żyje drobniuteńki skorupiak (1,5 mm) o nazwie episzura, który występuje masowo w pewnych porach roku. Episzura odżywia się właśnie zabarwiającymi wodę mikroorganizmami. Skorupiak ten przemieszcza się pionowo od warstw górnych do wielkich głębokości. Jego odnóża pokryte są drobnymi włoskami, które spełniają rolę sit filtrujących i oczyszczających przy okazji wodę całego Bajkału!
Buriaci - historia tego typowo azjatyckiego ludu sięga neolitu, a więc już klimatu i przyrody zbliżonego do stanu obecnego. Jak udowadniają współczesne wykopaliska, zanim pojawili się tam Buriaci okolice Bajkału były bezkresną, mroźna tundrą, wśród której żerowały stada reniferów, żubrów i mamutów. Naród buriacki ma swoje korzenie z plemion mongolskich napływających z południa nad "Wielkie Święte Morze". Najliczniejsi z nich to: Echiryci, Bałagaci, Chondogorcy oraz Chorińcy. Owocem ekspedycji są opracowania i materiał zdjęciowy, który jest wykorzystywany do spotkań z młodzieżą akademicką oraz publikacji związanych z Syberią.
 
3. 10 kwietnia - 15 maja. Syberia. Wyprawa samochodowa Europa - Bajkał (8.200 km). Trasa wyprawy wiodła przez wschodnią część Europy: Litwę, Łotwę, europejską część Rosji, tereny nadwołżańskie, Góry Ural, Baszkirię, Nizinę Zachodnio-syberyjską, Sajany Zachodnie do Jeziora Bajkał. Celem wyprawy było poznanie środowiska geograficznego, a przede wszystkim kultury narodów zamieszkujących tereny, przez które wiodła trasa ekspedycji. Na szczególne wyróżnienie zasługują tereny Powołża oraz narody: Maryjczyków, Czuwaszy, Baszkirów oraz zamieszkujących w północnej części Powołża Środkowego, nad środkową Wołgą i dolną Kamą Tatarów.Większa część regionu zamieszkałego przez wymienione narody, prócz Baszkirów zamieszkujących Południowy Ural znajduje się w dziale wód rzek: Wołgi, Oki, Wietługi i Wiatki. Ukształtowanie powierzchni falistej równiny, leży w strefie leśnej na północy, lasów mieszanych i lasostepów na południu. W trakcie wyprawy eksplorowano odgałęzienia górskie Uralu Północnego - Wyżyny Wiacko - Kamskiej oraz południu Wyżyny Nadwołżańskiej. Plonem wyprawy jest materiał filmowy, fotograficzny i dźwiękowy, który zostanie wykorzystany do publikacji związanych z Rosją.
                                 
Expeditions 2001`
1. 25 lipca - 30 sierpnia. Syberia. Samotna wyprawa do Kraju Ałtajskiego. Celem wyprawy było poznanie środowiska geograficznego dolin rzek: Katuj, Bija i Czuja. Środki lokomocji: samochód, konie, wędrówka piesza, gumowy ponton. Kraj Ałtajski jest najdalej na południe wysuniętą częścią Syberii. Pasmo Ałtaju rozciąga się na przestrzeni 2000 km od pustyni Gobi w Mongolii i Chinach - na północny zachód. Leżące na Syberii pasmo Ałtaju tworzy bardzo skomplikowane zbiorowisko łańcuchów górskich, rozchodzących się wachlarzowato i noszących różne nazwy. Pomiędzy nimi znajdują się wyżyny oraz doliny Katuń, Bija i Czuja. Ałtaj to głównie skały paleozoiczne - wapienne i piaskowce, przebite masami intruzji granitów i innych skal magmowych. Skały te uległy silnej metamorfizacji tworząc potężne pokłady marmurów. Układ roślinności ma charakter strefowy. Najniższą strefę stanowi roślinność stepowa, potem lasy, łąki alpejskie i tundra górska. W kraju ałtajskim jest ok. 3000 jezior, głównie pochodzenia lodowcowego. Największe z nich jezioro Teleckie (złote jezioro) ma 78 km długości. Ludność rdzenna to Ałtajczycy, Mordwini oraz przedstawiciele innych narodowości.Plonem wyprawy są opisy i materiały zdjęciowe, które zostaną wykorzystane w kolejnej mojej książce opisującej Syberię.
 
2. 15 maja – 20 czerwca. Kaukaz, Gruzja, Abchazja, Osetia, Armenia . Przyjmuje się, ze w regionie żyje ok. siedemdziesięciu narodowości. W rodzinie kaukaskiej na co dzień używanych jest ok. trzydzieści siedem języków. Kaukaz to przede wszystkim historyczna kraina, historia jej sięga starożytności. Regionu nie można zwiedzić w miesiąc…. Przyroda i jej różnorodność np. w zachodniej części rosną palmy, figi - typowe dla klimatu śródziemnomorskiego, to znów podzwrotnikowego. Podobnie jak na Syberii, wspaniali, gościnni ludzie. 
                                 
Expeditions 2000`
1. 05 grudnia - 29 grudnia. Syberia. Zimowa wyprawa - Irkucka Obłaść, Jezioro Bajkał, Buriacja.Celem wyprawy było poznanie środowiska geograficznego w porze zimowej, wykonanie dokumentacji fotograficznej oraz testowanie sprzętu w ekstremalnych warunkach zimowych (średnia temperatura - 40 C°). Z nastaniem zimy, mróz skuwa Syberię. Na północy płaszcz nocy polarnej okrywa tę krainę. Życie ukrywa się i zamiera. Nasilają się mrozy, szaleją śnieżyce. Podczas wyprawy trzeba odmówić sobie wszystkiego, bez czego można się obejść, a zarazem nie zapomnieć o jedynym drobiazgu, który w warunkach zimowej wędrówki może okazać się absolutnie niezbędny. Dorobkiem wyprawy jest bogaty materiał fotograficzny, ukazujący piękno syberyjskiej ziemi w zimowej szacie. Materiały zostały wykorzystane do publikacji oraz cyklu spotkań z młodzieżą szkolną.
 
2. 10 sierpnia - 15 września. Syberia. Wyprawa do Chakasji (Abakan, Step Abakański, Sajany Zachodnie). Celem wyprawy było poznanie środowiska geograficznego, antopografii Chakasów - rdzennej ludności zamieszkującej te tereny. Chakasja leży w południowo zachodniej części Kraju Krasnojarskiego. Chakasja jest krainą górzystą; na zachodzie graniczy z Kuźnieckim Ałatau, na południu granicę stanowi Sajan Zachodni. Autochtoni tych terenów - Chakasi - są blisko spokrewnieni z Mongołami i należą do grupy narodów sajańskich. Jeszcze nie dawno nazywano ich Tatarami abakańskimi. To bardzo stara kultura. O niektórych plemionach sajańskich wspominają chińskie zapiski kronikarskie z trzeciego wieku p.n.e. Język chakaski wywodzi się z grupy języków tureckich. Na terenie Chakasji znajduje się bardzo dużo kurhanów, prastarych grobów wywodzących się z kultur epoki brązu (1500 lat p.n.e.). Wszystko co dziś wiemy o tych ludach pochodzi z ziemi, z drewnianych komór grobowych, gdzie chowano zmarłych, otoczonych wszystkim co ukochali za życia.Wyprawa zaowocowała bogatym materiałem etnograficznym i fotograficznym, który uzupełnił wystawę fotograficzną pt. "To jest Syberia".
                                 
Expedition 1999`
11 czerwca - 20 lipca. Syberia. Wyprawa do Jakucji. Celem wyprawy było poznanie antopografi, a w szczególności wierzeń Jakutów, Ewenków i Ewenów oraz innych plemion zamieszkujących Jakucję.Literatura o Ewenkach, Ewenach i Jakutach jest niewielka. W XIX wieku osobne fakty z ich życia opisywali: Wacław Sieroszewski, A.F. Middendorf, za naszych czasów Popow i Dołogin. W rzeczywistości kultura tych narodów nie jest jeszcze zgłębiona. W Jakuckich wierzeniach są trzy główne miejsca na świecie: na górze odnośnik biblijnego raju, gdzie mieszkają dobrzy bogowie, ziemia, na której mieszkają Jakuci, i którą czczą jako przedsionek właściwego raju, wreszcie ciemne podziemia, zamieszkałe przez okrutnych, złych bogów. W wierzeniach Jakutów występuje aż siedmiu bogów. To bardzo osobliwy panteon: Urüng Ajut Tojan - bóg najwyższy nieco niżej Ułu Tojan, Dziohögej - bóg sędzia, Czyłta-chan - bóg przeznaczenia, bogini Ajysut, anioł stróż Jejechsit. Prócz bóstw w wierzeniach Jakutów występuje niezliczona ilość duchów, zarówno dobrych jak i złych.Plonem wyprawy są unikalne zbiory podań i wierzeń jakuckich, które zostały wykorzystane m.in. w książce mojego autorstwa pt. "Przez Syberię na gapę".
                                 
Expedition 1998`
15 maja - 20 września. Syberia. Wielka samotna ekspedycja syberyjska. Spływ gumowym pontonem największą wschodnio - syberyjską rzeką Leną od jej źródeł w Górach Bajkalskich do ujścia w Morzu Łaptiewów (4.500 km). Cel wyprawy: eksploracja Syberii na jej całej szerokości geograficznej. Bardzo niekonwencjonalna wyprawa biorąc pod uwagę fakt, iż dzięki pechowemu zbiegowi okoliczności od początku rozpocząłem wyprawę bez pieniędzy, zapasu żywności i odpowiedniego sprzętu. Prawie cztery miesiące pobytu w pontonie, którego długość nie przekraczała 3 m. Syberia, to niewyobrażalne przestrzenie, są regiony, gdzie odległość od siedliska do siedliska ludzkiego wynosi tysiąc km. Również sama rzeka Lena przerosła moje najśmielsze wyobrażenia. Wysokie brzegi porośnięte tajgą, miejscami strome i urwiste, zbudowane z czerwonego piaskowca. W górnym biegu rzeki woda toczy się wąwozem pod licznymi skalnymi nawisami, aby po paru tysiącach kilometrów rozlać się, usianym wyspami kilkunastokilometrowym korytem. Płynąc dniami i nocami zdawałem sobie sprawę, że znajduję się w miejscach, które przez większość dziejów ludzkości pozostawały poza zasięgiem człowieczej wyobraźni. Owocem wyprawy jest bogaty materiał ukazujący piękno syberyjskiej ziemi, zamieszkałych Syberię narodów, plemion i grup etnicznych. Z materiałów tych powstała książka mojego autorstwa pt. "Przez Syberię na gapę". Fotografie zrobione podczas tej i innych ekspedycji zostały wykorzystane w albumie fotograficznym na CD pt. "1001 Obrazów Syberii". Za tą podróż w 1999 roku otrzymałem nagrodę KOLOSA oraz tytuł podróżnika roku.
                                 
Expedition 1996`
18 maja - 21 czerwca. Syberia. Wyprawa - plener fotograficzny: Jezioro Bajkał, Irkucka Obłaść, Rzeka Ałdan, Rzeka Jenisej, Rzeka Angara. Celem wyprawy była realizacja projektu wydania albumu fotograficznego przedstawiającego Syberię, przede wszystkim: Jezioro Bajkał, plemiona, narody, folklor, ludzi Syberii, miasta wsie, syberyjskie impresje, łososie kawior, diamenty złoto, gułagi, zabytki i cuda przyrody. Plonem wyprawy jest powstanie wystawy fotograficznej pt. "To jest Syberia" .
                                 
Expedition 1994`
15 maja - 28 września. Syberia, Alaska , Kanada, Nowy Jork (25.500km)
Pierwsza zarazem największa moja wyprawa dookoła świata, celem, której było pokonanie samochodem Syberii. Nikt wcześniej nie przebył tej trasy samochodem, podróżowałem, więc bez szczegółowych map i informacji. Kiedy na granicy rosyjskiej mówiłem żołnierzom, że jadę do Nowego Jorku, ci śmiali się, że mam dobre poczucie humoru, ale słabo znam geografię, bowiem Nowy Jork nie leży w Rosji. Syberia, to trudno wyobrażalne przestrzenie, to miliony kilometrów kwadratowych tajgi, to miliony jezior i rzek, to stepy, pustynie i tundra, a przede wszystkim bezdroża! Prawie trzy miesiące trwała swoista walka z błotem, komarami i przeciwnością podróżniczego losu. Plonem wyprawy jest książka pt. "Pojedynek z Syberią". Obecnie (2000r) w druku znajduje się już czwarte jej wydanie (dotychczas rozeszło się 15.000 egzemplarzy!).