Wydarzenia w Warszawie 11 listopada

Nie da się wyrazić w słowach, tego co się wczoraj w Warszawie wydarzyło. I jeśli można wytłumaczyć bezmyślność wyrostków, chamstwo nawołujących do burd polityków i innych, to bezmyślności ministra Sienkiewicza i zabezpieczających z jego polecenia sił porządkowych już nie. Wszyscy jesteśmy niedoskonałością, ale od ministrów wymaga się więcej. Wymaga się przynajmniej rozumu. Nawet bardzo mało inteligentny człowiek wiedziałby, że kontakt uczestników pochodu narodowców z czymkolwiek co jest rosyjskie skończy się burdą. Przypominam sobie, jak na przeddzień 11 listopada minister Sienkiewicz udzielał w mediach wywiadów - pysznił się przy tym, jak panuje nad resortem. Stało się inaczej – zabrakło rozumu. Piszę to w kontekście szerszym, bo nie muszę nikomu tłumaczyć jak będziemy teraz postrzegani w Rosji. Starajcie się w najbliższym czasie nie rozmawiać głośno po polsku w Rosji... Znam Rosję doskonale, od kilkunastu lat udzielam się na rzecz poprawy wizerunku pomiędzy naszymi krajami. Mam tu żal nie tyle do wyrostków, bo to sterowalna masa, którą każdy może wyprowadzić na ulice, ale do tych którym zabrakło wyobraźni. Fakt, że mister dotychczas nie podał się do dymisji bardzo źle świadczy o nim.